I A J P online Blog,Psychologia DLACZEGO LUDZIE ZACHOWUJĄ SIĘ AGRESYWNIE cz3

DLACZEGO LUDZIE ZACHOWUJĄ SIĘ AGRESYWNIE cz3



DLACZEGO LUDZIE ZACHOWUJĄ SIĘ AGRESYWNIE cz3

Margines tolerancji

Zdjęcie autorstwa Alycia Fung z Pexels

Margines tolerancji dla agresji własnej i współtowarzyszy zwiększa się u wielu ludzi, gdy uczestniczą w jakiejś szczególnej imprezie w zabawie karnawałowej, czy po prostu w zabawie przy kieliszku.

W życiu codziennym tolerujemy pewien poziom agresji. mądrość potoczna nakazuje raczej rozładowanie złości niż jej kumulowanie prowadzące do niekontrolowanych aktów agresji lub chorób psychosomatycznych. Działając w myśl hipotezy katharsis, pozwalamy sobie i innym ludziom na wybuchy gniewu i irytacji – jeżeli nie musimy, nie szukamy pośrednich form wyrzucenia z siebie złości. Pozwalamy dzieciom na wybuch gniewu w nadziei, że pozbycie się go i rozładowanie napięcia uchroni je przed zaburzeniami somatycznymi, przed wzrostem agresywności.

Tolerujemy wiele zachowań nieintencjonalnie szkodliwych

Tolerujemy wiele zachowań nieintencjonalnie szkodliwych należą do nich zachowania małych dzieci. Często czynimy żartobliwe uwagi na temat małego, , terrorysty ‘’śmiejemy się nieświadomie wypowiadanych przez dziecko brzydkich słów. Opowiadamy z zachwytem, w obecności, , winowajcy ‘’ o próbach podduszenia małego braciszka traktowanego jako niepożądanego gościa, o komicznym wyglądzie wujka trafionego w nos pomidorem, agresywnych i uciążliwych dla psa metodach uczenia go grzeczności, o przyniesionym z podwórka żargonie językowym.

Zapominamy tylko wyjaśnić malcowi, na czym polega zło jego zachowania. Jako nadal nieświadomy sprawca złych uczynków malec staje w centrum zainteresowania, czuje aprobatę, która kojarzy ze swoim zachowaniem, jest aktorem na scenie poproszonym o bis. We współczesnych nam czasach zapanowała swoista moda na agresję brutalne sceny, przemoc gwałt, niszczenie to stałe obrazki w filmach, przeglądach wydarzeń, programach rozrywkowych, w literaturze, muzyce (treść i brzmienie), codziennej prasie. Epizody agresywne zdecydowanie dominują nad innymi w większości kreskówek dla dzieci, bajki pełne są grozy, rządzi w nich bohater negatywny, na sprawiedliwy finał trzeba zbyt długo czekać i wcześnie poznać oblicze zła, oswajamy się więc z agresją poprzez codzienny, pośredni z nią kontakt – przez jej obserwację. Na tym kształtuje się obraz świata u dzieci, świata w którym agresja jawi się jako zwykła scenka z życia – jest wszędzie, jest powszechna i tolerowana a nawet przynosi korzyści. Bohater negatywny, niejednokrotnie gloryfikowany w filmie (sprytny złodziej, pokrzywdzony przez los morderca, niepokonany przywódca), nie tak rzadko wzbudza sympatię, staje się ideałem, wzorcem do naśladowania.

Moda na agresję znalazła wielu sojuszników, jako rodzice i opiekunowie bywamy jej sprzymierzeńcami – pozwalamy na oglądanie agresywnych scen, Godzimy się by dzieci wędrowały przez życie zgodnie z, , duchem czasu ‘’, pracujemy nad tym aby było przebojowe, nieugięte, twarde i bezkompromisowe, by dawały sobie radę w świecie, w którym trzeba rozpychać się łokciami.

Nasze zachowanie dowodzi że często mimo woli albo zmyślnie akceptujemy agresję własna i innych – aprobujemy ją i przemilczamy, Prowokujemy i zachęcamy do niej, podajemy innym gotowe recepty na posłużenie się nią. Jest też tak, ze w dążeniu do własnej bezagresywności jesteśmy bezsilni

i na dłuższą metę nie potrafimy bez niej żyć. Czasami nawet tęsknimy za pewną jej dawką – ożywiamy się, gdy wzrasta poziom zagrożenia w filmie; dziecko przerażone brutalnością negatywnego bohatera oglądanej właśnie bajki krzyczy ze strachu, ale nie pozwala wyłączyć telewizora, chętnie czytamy kroniki policyjne, oglądamy horrory a kryminały stale znajdują nabywców. 1

Agresja spełnia także funkcję adaptacyjną i nagradzającą.

Adaptację można zdefiniować jako przystosowanie do środowiska, do warunków życia w nim. Adaptacyjne znaczenie agresji wynika zdaniem niektórych autorów z faktu że stanowi ona narzędzie ewolucji i przetrwania, służy zachowaniu gatunku.

Teza ta znalazła najpełniejszy wyraz w koncepcji K. Lorenza i w zasadzie nie jest kwestionowana, gdy odnieść ją do świata zwierząt. W świecie tym rządzonym prawami biologicznymi, agresja pełni ważne funkcje adaptacyjne. Wyniki walki o zdobycie pokarmu często decyduje o utrzymaniu się przy życiu. Zwycięstwo w rywalizacji o samicę przez osobniki zdrowsze i silniejsze zapewnia przekazanie potomstwu korzystniejszych cech biologicznych. Wygrana w walce o terytorium zapewnia lepsze warunki życia i zachowanie gatunku. Zdaniem K. Lorenza istnieją formy agresji, które także dla człowieka mają charakter zbawienny. Odpowiednio przemieszczona i zrytualizowana agresja prowadzi do doskonalenia siebie i innych dostarcza energii do pokonywania trudności, pobudza temperament i pasję twórczą. Natura nie wyposażyła jednak człowieka wystarczająco dobrze w automatycznie aktywizujące się sygnały hamujące agresję.

Według Lorenza jest to wynik nienadążania ewolucji popędu agresji za przemianami w życiu społecznym, zwłaszcza zaś zawrotnym tempem rozwoju techniki. Patologiczne formy agresji u ludzi to wynik wypaczeń, jakich dopuściła się cywilizacja.

Tezy o adaptacyjnym znaczeniu agresji u ludzi znajdują najpełniejszy wyraz w koncepcji katharsis(oczyszczenia) Zakłada ona, że dzięki katharsis człowiek pozbywa się zdławionych i wypartych tendencji agresywnych. Wiara w zbawienną katharsis jako antidotum na niekorzystny dla człowieka wzrost pobudzenia oraz jako narzędzie ochrony przed większym złem (prawdopodobieństwa gwałtownych wybuchów gniewu i agresywności w przyszłości) nie znajduje potwierdzenia w wynikach większości badań temu zagadnieniu poświęconych. Z badań tych wynika, że zarówno jawna agresja jak i pośrednie formy wyrażania pobudzenia do niej prowadzą zazwyczaj do rozładowania, ale efekt taki bywa doraźny i nie obniża tendencji do agresji przejawianych w przyszłości wskutek bieżącego, ,wyrzucenie z siebie napięć ‘’ jest więc złudzeniem. Złudzenie to sprawia, że pozwalamy sobie na odrobinę agresji na co dzień Naszym podopiecznym pozwalamy się na wyżycie w sporcie, nie bronimy oglądania agresywnych scen, podsycamy fantazje agresywne zachęcamy do rywalizacji. w ten sposób często nieświadomie powodowani dobrymi intencjami, , popychamy ‘’ do agresji, bowiem doświadczenie ulgi, jaką niesie agresywne rozładowanie, skłania do powtórzenia zachowania, które ulgę tą przynoszą. Agresja staje się bardziej prawdopodobna w przyszłości również dlatego, ze złamanie reguły nieagresji bywa najtrudniejsze za pierwszym razem. Potem, za sprawa znanych już skutków nagradzających, tendencje popychające do agresji często stają się silniejsze, natomiast działanie czynników hamujących bywa mniej znaczące. Nie można jednak pominąć milczeniem faktu wynikającego z wielu badań, że katharktyczne oczyszczenie powoduje korzystne zmiany doraźne, przywracając fizjologiczną normę pobudzeniu wewnętrznemu, co odczuwamy jako ulgę. Trudno z całą pewnością przewidzieć, jakie były by odległe skutki całkowitego zahamowania możliwości rozładowania napięcia, o którym mowa. W dylemacie potrzeby rozładowania napięć i przestrzegania reguły o nieagresji złotym środkiem pozostają mimo wszystko pośrednie (zmienione co do postaci i nie polegające na fizycznym ataku)formy wyrażania agresji – nie prowadzą prawdzie do pełnego rozładowania, ale nie szkodzą innym tak bardzo jak otwarte i bezpośrednie akty agresji, czasami nawet przynoszą pożytek.

Istnieją takie sytuacje, w których agresja spełnia funkcję adaptacyjne lub adaptacyjno – obronne np. E. Fromm, który wyraźnie oddziela destruktywne formy agresji od służącym przystosowaniu, obronie życia. Agresja biologicznie adaptacyjna ma zdaniem tego autora miejsce wtedy gdy zagrożone jest życie człowieka, gdy musi on walczyć o przetrwanie, gdy jest reakcja na pojawienie się czynników zagrażających egzystencji

Adaptacyjno – obronny charakter mają zdaniem E. Fromma te formy agresji, które wynikają z narzuconych zadań, z konformizmu, z konieczności bezwarunkowego wykonania polecenia. To zachowania, które często nie mają alternatywy, stanowią jedynie możliwą formę obrony lub utrzymania się przy życiu. Niekwestionowaną konieczność stanowi zachowanie egzystencji, w obronie której dochodzi do walk plemiennych czy skłaniający do rabunku wyraźny deficyt w zaspakajaniu potrzeb fizjologicznych. Także agresja mająca u swoich źródeł zagrożenie ważnych potrzeb psychologicznych bywa określana jako adaptacyjna.

Poglądy o adaptacyjnych funkcjach agresji mają więcej przeciwników niż zwolenników. Są jednak takie stany, sytuacje i zadania które zmuszają do agresji w obroni życia w znaczeniu biologicznym i służą przystosowaniu w znaczeniu psychologicznym i społecznym Ich pozytywny charakter mocno ogranicza fakt, że szkodzą innym Z punktu widzenia jednostki agresja niejednokrotnie stanowi narzędzie przystosowania. Nie jest nim jednak, ponieważ człowiek jest istotą społeczną, której przetrwanie i przystosowanie nie może podlegać regule, wygrywa silniejszy” oraz regule „cel uświęca środki”.

O nagradzających funkcjach agresji można mówić co najmniej w dwojakim znaczeniu. Po pierwsze – przypisuje się im samonagradzajace np. ulga spowodowana rozładowaniem agresywnego napięcia, dobre samopoczucie wskutek agresywnego destymulowania się.

Po drugie – agresywne zachowanie stanowi narzędzie osiągania nagród o wymiarze rzeczowym (materialnym) i psychologicznym.

Nagradzająco działa przywrócenie lub zapewnienie właściwego poziomu pobudzenia wewnętrznego (likwidacja negatywnego pobudzenia, pozbycia się awersyjnie działających bodźców środowiska fizycznego, zapewnienie właściwego poziomu stymulacji) oraz odblokowanie sfrustrowanych potrzeb możliwość ich zaspakajania. Nagrodami są osiągnięte cele niematerialne np. pozycja przywódcy, akceptuje poczucie własnej wartości oraz cele materialne, jak np. pieniądze.

Nagrody te to także zażegnanie niebezpieczeństwa, zawarte kompromisy, uzyskane ulgi. Informacje o nagrodach, jakich mogą dostarczyć zachowania agresywne, pochodzą z dwóch źródeł – doświadczenia skuteczności własnych zachowań jako realizujących cel i obserwacji skutków zachowań innych. Warto zauważyć, że doświadczenie związku awersyjnego z nagrodami nie przesądza w sposób automatyczny o stosowaniu agresji drogi do tych nagród. Uczymy się, że te same cele można osiągać różnymi metodami. Doświadczamy ponadto związku awersyjnego zachowania z karami Jednakże gratyfikacje z tytułu awersyjnego zachowania są często zbyt duże, oczywiste, łatwe do osiągnięcia, aby nie powtórzyć tego zachowania, gdy zaktywizuje się potrzeba, której zaspakajanie już zostało z takim zachowaniem skojarzone.

Gratyfikacje te to także powód przenoszenia agresji na nowe cele, co widzie w stronę stosowania jej jako strategii radzenia sobie w życiu.

Myśl taka znajduje uzasadnienie w wynikach wielu badań – zachowania nagradzane prowadzą raczej do wzmocnienia niż osłabienia tendencji do ich powtórzenia i łatwo generalizuja się.

Nagradzająca wartość tego, co człowiek za sprawą agresji, to wypadkowa wielu czynników np. uciążliwość tego, co pobudza do agresji, wielkość sfrustrowanych potrzeb, subiektywnej wartości celów niematerialnych i materialnych aktywizujących to zachowanie, wielkości włożonego wysiłku i poniesionego ryzyka. Wartość tę określa także wielkość spodziewanej lub doświadczanej kary. Właściwie dlatego m. In. kara może stanowić przeciwwagę dla podjęcia zachowania agresywnego. Rzecz w tym, że jej hamujący agresję wpływ jest znacznie mniejszy niż pobudzający ją wpływ oczekiwanych nagród.

Negatywne znaczenie agresji wśród ludzi to fakt oczywisty.

Wymaga natomiast stwierdzić, że agresja nie zawsze jest zła.

Totalne kwestionowanie agresji jako dopuszczalnej metody zachowania społecznego nie znajduje jednoznacznego uzasadnienia w wynikach badań, przekonanie o jej wyłącznie negatywnym charakterze przegrywa w starciu z „teoriami potocznymi” Niekiedy agresji stanowi jedynie możliwą formę zachowania służącą biologicznemu przetrwaniu(odparcia ataku, kradzież w obliczu śmierci głodowej, walka plemienna o przetrwanie) Jej konieczność bywa także uzasadniona w sensie psychologicznym – gdy stanowi mniejsze zło chroniąc przed chorobami i destrukcja, gdy jest wołaniem o pomoc.

Trudno uznać bierną i nieagresywną postawę w sytuacjach ataku (gdy ucieczka nie jest możliwa, a na pomoc nie można liczyć)za jedynie słuszną i przystosowawczą. Jak dotąd, nie ustalono uniwersalnej metody obrony w obliczu aktu. komunikowanie bezbronności bywa zgubne, a sygnały cierpienia ofiary mogą zarówno wzmacniać, jak też hamować agresora w jego ataku.

Ryzyko zaburzeń psychosomatycznych powodowanych blokowaniem i hamowaniem agresji wzrasta, gdy źródła pierwotnej tendencji do agresji związane są z pobudzeniem emocjonalnym, konfliktem motywacyjnym lub poznawczym, oraz wtedy, gdy deficyt dotyczy ważnych potrzeb psychologicznych. Wielu teoretyków uważa że, podłożem zaburzeń psychogennych jest wypierani emocji, przede wszystkim zaś agresji i lęku.

Agresja jest czasem wołaniem o pomoc, demonstracją niezaspokojonej potrzeby bezpieczeństwa, chęci indywidualnego potraktowania. Taki demonstracyjny charakter często przypisuje się agresji prezentowanej przez dzieci wychowywane w placówkach takich, jak dom dziecka, zakład wychowawczy, ale pojawia się ona w żłobkach, przedszkolu, szkole i najbliższej rodzinie. Jest prośbą o zainteresowanie, o kontakt psychiczny, o wyłączność uczuć. Niedostrzeganie lub zignorowanie tych sygnałów bywa zgubne i dramatyczne – agresja staje się forma odwetu i stała strategia zachowania. A. Bandura wykazał w swoich badaniach dość konsekwentny związek agresywności dorastających chłopców z niezaspokojona potrzeba bliskiego kontaktu z rodzicami. Właściwa reakcja na taki sygnały służy przystosowaniu ich nadawcy, likwiduje źródło oraz potrzebę agresji Nie czynimy zła pozwalając na wyrażanie gniewu, sprzeciwu, własnego zdania, poczucia niezawinionej krzywdy (poprzez informowanie o stanie swoich uczuć i wzbudzonych emocjach). Czynimy zło stosując totalny zakaz wyrażania buntu.

Jego konsekwencją bywa wrogość znajdując upust w agresywnych formach odwetu. Jeśli stosowanie takich akcji odwetowych jest nieświadome, prowadzi do niebagatelnych skutków – zaburza przystosowanie, zagraża egzystencji. przykłady takich akcji odwetowych to stosowanie głodówek, wycofanie się z kontaktów z otoczeniem, spadek motywacji do nauki i pracy, apatia i bezczynność.

Akcje odwetowe mogą także przenieść się na teren „niezagrożony”. – wrogość znajduje ujście w szkole, na podwórku, w przedszkolu, w miejscu pracy, jej ofiarami staja się niewinni i przypadkowi ludzie.

Należało by wspomnieć także o tym że agresja podejmowana z powodów konformistycznych i oparta o mechanizm naśladownictwa może w pewnych okolicznościach stanowić o przystosowaniu do warunków życia, a nawet jej zabezpieczenia, np. w warunkach izolacji więziennej.

Agresja stanowi narzędzie adaptacji, jedynie możliwą formą i uzasadnioną formę zachowania, mniejsze zło lub przyjmuje postać nieszkodliwej społecznie w bardzo ograniczonej liczbie przypadków. Przez fakt, ze w pewnych okolicznościach jest niezbędna, nie traci swojego negatywnego wymiaru

(w przynajmniej większości przypadków) i nadal pozostaje zachowaniem negatywnym społecznie -niesie ból i cierpienie, jest zorientowana na szkodę innych. Konieczność odwoływania się do agresji jest wypracowana przez warunki i reguły życia społecznego, rzadko jest to niekwestionowana konieczność w znaczeniu biologicznym. 2

Jeśli nawet istnienie potencjału agresji jest zaprogramowane biologicznie, to i tak jego uaktywnienie jest dziełem otoczeniem człowieka. Agresja w czystej postaci (jeśli można tak określić, nie mające celu reakcje na negatywne pobudzenie) i pierwotnie odruchowa szybko w toku rozwoju nabiera znaczenie użyteczne i celowej formy aktywności – aktywności utrwalonej społecznie.

1 E. Gruszecka „Czy agresja jest konieczna”. „Scholasticus” 1994 nr. 5 – 6.

2 E. Gruszecka „Czy agresja jest konieczna”. „Scholasticus” 1994 nr. 7 – 8.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *